Wybierz wersję:
24,90 zł
TWOJA ROZMOWA KWALIFIKACYJNA. Rozmawiacie o pracy. Standardowe pytania, konkretne odpowiedzi. Powoli się rozluźniasz, czujesz się coraz pewniej. I nagle BUM - jedno z tych podchwytliwych pytań, które mają Cię rozszyfrować w oczach rekrutera:
Rekruter: Czy nie lepiej byłoby Ci poszukać pracy w innej firmie? (No to teraz sprawdzimy jego pewność siebie i czy faktycznie widzi się w naszej firmie. Może tylko na ślepo próbuje, licząc, że może jakoś się uda? Takiego pracownika nie chcemy).
Ty: Co konkretnie ma pan na myśli? (Spokojnie, gdyby tak uważał, nie zaprosiłby mnie na tę rozmowę. Sprawdźmy, o co konkretnie mu chodzi?).
Rekruter: Pańskie dotychczasowe doświadczenie nie do końca odpowiada naszym wymaganiom. Może Pan sobie nie poradzić na nowym stanowisku. (Uhm, całkiem dobrze reaguje na stres. No, ciekawe, co na to odpowie).
Ty: A, o to chodzi! Jest wręcz przeciwnie, bo oferowane stanowisko wymaga umiejętności, które są moją mocną stroną. Proszę zobaczyć: (lista przykładów, które pokazują, że jesteś idealnym kandydatem na to stanowsko). I dlatego uważam, że praca w takim miejscu zachęci mnie do jeszcze większego wysiłku
i pozwoli mi bardzo szybko się rozwinąć - będę bardzo przydatnym pracownikiem. A tak w ogóle, to jakie konkretnie zadania zostałyby mi powierzone na początek? (Czy on nie chce przypadkiem sprawdzić, czy dokładnie przestudiowałem ich ofertę? Doskonale wiem, czego oczekują na tym stanowsku, więc nie mydl mi, gościu, oczu. Obaj wiemy, że jestem wymarzonym kandydatem, ale rozumiem, że musi kontynuować te swoje gierki, bo chce mieć pewność, że dobrze wybrał).
Rekruter: Rozumiem. Pytam o to, bo od samego początku musiałby Pan zajmować się...
Ty: (Czy ja dobrze słyszę? Mówi o moich obowiązkach? Hura! Chyba zbliżamy się do finału tej rozmowy!).
“Rozmowa kwalifikacyjna często niestety nie jest szczerą rozmową między dwojgiem
zainteresowanych sobą ludzi, a jedynie rozmową o określonych założeniach i konkretnym celu.
Rekrutujący zakłada, że druga strona będzie robić wszystko, żeby wypaść jak najlepiej, może lekko idealizować swój wizerunek. Natomiast osoba rekrutowana zakłada, że jej rozmówca mocno filtruje podawane informacje i stara się przebić przez autoprezentacje, jakie stosują kandydaci. Niestety często zdarza się, że wiele informacji, jakie się podaje, uważa się za przekoloryzowane lub kłamliwe, a pytania osoby rekrutującej wydają się nie na temat lub dziwne.
W dalszych częściach wyjaśnię, jaki ma to cel i jak rozbroić trudne i dziwne pytania. Dodatkowo dowiesz się, jak opisywać swoje doświadczenie, żeby nie było wątpliwości, że mówisz prawdę i jesteś osobą, jakiej szukają na to stanowisko. Najpierw postaram się uchylić trochę rąbka tajemnicy osób rekrutujących i technik przygotowywania się do rozmów kwalifikacyjnych.„Marcin Wiśniowski, autor książki "Rozmowa kwalifikacyjna. Przekonujące odpowiedzi na trudne pytania"
Pozwól, że powtórzę jedno zdanie:
Taka jest rzeczywistość. Jeśli chcesz dostać pracę, musisz zdać ten egzamin, zwany “rozmową kwalifikacyjną”, lepiej niż wszyscy pozostali kandydaci. Zwycięzca bierze wszystko, każde miejsce poza pierwszym oznacza przegraną.
Rozmowa kwalifikacyjna to nie jest zwykła formalność. Odpowiedzi, jakich udzielisz rekruterowi, zadecydują o tym, czy zobaczy on w Tobie idealnego kandydata na proponowane stanowsko, czy może beznadziejny przypadek, którym nie warto sobie zawracać głowy.
Postaw się przez chwilę na miejscu pracodawcy, który potrzebuje pracownika. Z setek kandydatów musi wybrać tego jednego, z którym ma zamiar związać się na dłużej. Chce mieć pewność, że to będzie możliwie najlepszy wybór.
I dlatego na podstawie krótkiej rozmowy chce wyciągnąć jak najwięcej wniosków. I właśnie dlatego:
“Prawie nigdy zadawane pytania nie mają na celu uzyskanie informacji wprost, bardzo często są podchwytliwe i mające na celu pokazanie głębszej struktury tożsamości zawodowej kandydata...Marcin Wiśniowski, autor książki "Rozmowa kwalifikacyjna. Przekonujące odpowiedzi na trudne pytania"
Teraz wiesz, skąd biorą się te wszystkie dziwne pytania? I dlaczego mimo odpowiednich kwalifikacji możesz nie dostać tej pracy, gdy nie będziesz się mieć na baczności, odpowadając na pozornie niewinne pytania?
Teraz, skoro już wiesz, że nawet najprostsze pytanie ma swoje drugie dno i jest cennym źródłem informacji o Tobie, możesz zacząć panikować. Jejku, co w takim razie mówić, by dobrze wypaść?
SPOKOJNIE. Pozwól, że powiem Ci, jakie pułapki zastawia na Ciebie rekruter:
1. Pytania otwarte - bardzo często są to banalne pytania, których się zupelnie nie spodziewasz, a które sprawdzają przytomność umysłu, wiedzę o firmie czy o branży.
2. Pytania sugerujące - trzeba uważać na te pytania, ich celem jest wciśnięcie w Twoje usta czegoś, czego nie chcesz ujawniać lub jest nieprawdą. Jak nie wiesz, jaki jest cel tych pytań, prawdopodobnie ulegniesz sugestii i powiesz o sobie coś, czego nie powinno się mówić przy rekrutacji.
Gdy zostaniemy zapytani o sytuację, gdy szef nie zgodził się z jakimś zaproponowanym przez Ciebie pomysłem. Powiedzenie, że nie było takiej sytuacji, może świadczyć, że nie jesteś ważnym pracownikiem i nikt nie pyta Cię o zdanie.
3. Pytania projekcyjne - mają one na celu ominięcie świadomości i ujawnienie jak najwięcej informacji
o Tobie. W psychologii wykorzystuje się je, ponieważ potrafią zmniejszyć kontrolę nad tym, co mówimy. Zachęcają one do zaprojektowania odpowiedzi, nawet gdy się jej nie zna.
Starając się odpowiedzieć na takie pytania i im podobne, wymyślamy taką odpowiedź, w większości bazując na naszej wiedzy o świecie, ludziach, miejscu pracy i o sobie. Zadając takie pytania, osoba rekrutująca może zagłębiać się w Twój system wartości, pogląd na pracę, stereotypy patrzenia na świat, wizję siebie i świata.
4. Pytania zamknięte - bardzo rzadko się spotyka takie pytania, choć oczywiście mogą się zdarzyć. Gdy ktoś zada Ci na przykład pytanie, czy wolisz pracować samemu, czy raczej w grupie, nie daj się skusić na krótką odpowiedź wskazującą jedną z propozycji. Taka zdawkowa reakcja nie postawi Cię w dobrym świetle, warto powiedzieć coś więcej, wykorzystać sytuację do pozytywnego opisania siebie i podania jak największej liczby przykładów.
Możesz się spodziewać:
Jak widzisz, WALKA JEST NIERÓWNA. Przeciwnik ucieka się do podstępów. Cały sztab psychologów długo pracował nad tym, by Cię jak najlepiej rozszyfrować. Spontaniczne i szczere odpowiedzi mogą Cię w ciągu kilku chwil pogrążyć i zdyskwalifikować w walce o upragnione stanowisko.
Wystarczy nawet tylko jedna wpadka. Tylko jedna odpowiedź, która nie pasuje do tego, co rekruter chce usłyszeć i żegnaj, praco.
A WŁAŚNIE!
Jeśli wiesz, co chce usłyszeć odpytująca Cię osoba, to możesz łatwo dać mu taką odpowiedź i dostać tę pracę!
Ostrzegam, że nie będzie to przyjemne. Nie ma osoby, która w pełni spełniałaby te wszystkie wymagania. A to znaczy, że wygrywa ten, kto najbardziej przekonująco opowie o sobie w taki
sposób, że rekruter zobaczy w nim to wszystko, czego szuka. Nawet jeśli będą to tylko pozory.
Oto co chce w Tobie odnaleźć rektuter i pracodawca:
Nie, to tylko mały wycinek. Czy już wiesz, dlaczego potrzebujesz pomocy?
Co znajdziesz w książce
"Rozmowa kwalifikacyjna. Przekonujące odpowiedzi na trudne pytania"?Dowiesz się, na czym polega podchwytliwość różnych pytań, co możesz zdradzić w takich odpowiedziach. Pokaże Ci, jak pytania na rozmowie kwalifikacyjnej wykorzystać do własnych celów.
Najważniejsze to nie wpaść w pułapkę, jaką zastawia na Ciebie osoba rekrutująca. To już pierwsza korzyść. Drugą jest możliwość przedstawienia się w pozytywnym świetle
i zabłyśnięcia na tle innych kandydatów, których większość nie będzie potrafiła zaprezentować się dobrze. Nie dość, że pokaże Ci, jak nie dać się podejść trudnym pytaniem, to dowiesz się, jak takie pytanie wykorzystać i dostać pracę na bardzo dobrych warunkach.
Może wystarczy tych pytań. Teraz czas na właściwe odpowiedzi. Czas, by w niewidzialny sposób przejąć kontrolę nad rozmową kwalifikacyjną i ostatecznie przekonać rekrutera, że jesteś najlepszą osobą na stanowisko, o które się ubiegasz.
I ostatnie pytanie:
Czy chcesz się dowiedzieć, jak odpowiadać na te wszystkie podchwytliwe pytania, jakie padną na rozmowie kwalifikacyjnej? Jeśli tak, to:
No, chyba że zbyt niska cena jak na tak pomocną i fachową publikację, którą jak zwykle, przez pierwszych 5 dni od premiery, możesz kupić o 5 zł taniej. I masz gwarancję, że jeśli nie spełni ona w pełni Twoich oczekiwań, to w dowolnym momencie będziesz mógł ją zwrócić i otrzymać z powrotem swoje pieniądze.
Jesteśmy pewni jakości wiedzy, którą wydajemy
i prezentujemy w naszym wydawnictwie. Dlatego udzielamy specjalnej gwarancji, aby Twoje zakupy były absolutnie bezpieczne. Jeśli zakup nie spełni Twoich oczekiwań, możesz dokonać zwrotu, odzyskując 100% wydanych na niego pieniędzy.
Zobacz, co o naszych produktach mówią inni
Książka była strzałem w 10. Przeczytałam ją 3 razy od deski do deski. Bardzo pomocne rady. Byłam w trakcie zmiany pracy, rozesłałam CV, książkę przeczytałam w nadziei że nadarzy się okazja na sprawdzenie zawartych w niej porad. Zostałam zaproszona na kilka rozmów, dzięki książce byłam przygotowana na ok 8/10 pytań. Pracę dostałam i jestem pewna, że po części zawdzięczam ją tej właśnie książce. Jestem osobą nieśmiałą, rozmowy kwalifikacyjne mnie paraliżują i stres z nimi związany wyłączają mój mózg, przez co potrafię pleść straszne głupoty. Teraz już wiem, gdzie popełniałam błędy. Książkę poleciłam również mojej przyjaciółce i teraz za nią trzymam kciuki.
Magda, Zatrudniona
Zakupiłem książkę przed bardzo dla mnie ważną rozmową kwalifikacyjną. Dała mi możliwość zapoznania się z profesjonalnym podejściem do tematu, od strony zarówno przyszłego pracownika, jak i pracodawcy. Publikacja wskazuje najlepsze praktyki w czasie rekrutacji i uświadamia nam, w jaki sposób należy się do niej przygotować. Nie oczekujcie gotowych recept, ale kierunki, w którym należy pojść. Ja się dostosowałem do rad i dostałem pracę, na której mi zależało.
Tomek, zatrudniony
Autor niezwykle trafnie ujął każdy szczegół dotyczący rozmowy kwalifikacyjnej. Cenna wiedza do wykorzystania od zaraz dla każdego, kto szuka pracy, lub chce ją zmienić. Książka może być także inspiracją dla pracodawców.
Piotr Wojtecki, Trener
Dobra książka napisana bardzo zrozumiałym językiem, może służyć jako podręcznik dla wszystkich poszukujących pracy, gratuluję i pozdrawiam
Robert, specjalista pracy socjalnej
Zdobyłam wiele cennych informacji, które sprytnie wykorzystuje w trakcie rozmów rekrutacyjnych :-)
Karolina, pracownik
Naprawdę polecam, lektura uświadomiła mi, jakie błędy popełniałem na wcześniejszych rozmowach kwalifikacyjnych i dlaczego odpadałem na rekrutacji. Dzięki niej dostałem nową pracę.
Wojciech, Inżynier Jakości
Bardzo skuteczny i pomocny poradnik. Dwie osoby po przeczytaniu już są zatrudnione na okres próbny. Wcześniej mimo kilku rozmów nie udawało im się dostać pracy. Proponuję połączyć tę publikację z "Metodami poszukiwania pracy". Gorąco polecam
Antoni, czytelni
Książka, która zamieszcza wiele wskazówek z życia wziętych i pomaga spojrzeć na rozmowę kwalifikacyjną oczami rekrutera. Polecam
Leszek, Leszek
Dzięki tej książce zrozumiałem (uświadomiłem sobie), gdzie popełniłem błędy we wcześniejszych rozmowach rekrutacyjnych
Jarek, manager
Odpowiedzi na pytanie powinny być bardziej zwięzłe PONIEWAŻ MOIM ZDANIEM SĄ ZBYT ROZBUDOWANE A POWINY BYC NP 3 WARIANTY ODPOWIEDZI
Przemysław Malinowksi, włascicel portalu psd